Po majówkowych urlopach, wracamy z kolejnym archiwalnym protip’em, który przyda się tym, którzy na słowo wystąpienie publicznie, reagują tak samo, jak Ewelina Podrez- Siama, jeszcze kilka lat temu. O tym jak pokonać stres przed publiczną prezentacją, jak się przygotować i nie uciec ze sceny czy też ekranu komputera, dowiesz się właśnie z tego wpisu.

Zapraszamy Cię na subiektywny poradnik (nie tylko) dla introwertyków 🙂

Ostatnio, po LIVE dotyczących SEO dla podcastów, dawny Znajomy zapytał mnie, jak udaje mi się tak bezstresowo wypowiadać na żywo. Bezstresowo? Jakże zaskakujące w kontekście mojej osoby określenie! Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy spotykam się z taką informacją zwrotną, nawet od dopiero poznanych ludzi.

Tymczasem nie dalej, niż dwa lata temu deklarowałam, że nie będę występować publicznie. NIENAWIDZIŁAM TEGO. Stres mnie paraliżował, na dzień przed prezentacją trzęsły mi się ręce, a ucisk w żołądku nie pozwalał normalnie funkcjonować.

Po pierwszych doświadczeniach związanych z wystąpieniami publicznymi, stwierdziłam: nigdy więcej! Wystawianie się na ocenę, dzielenie swoimi opiniami, ale także niedoskonałą wiedzą (przecież zawsze znajdzie się coś, czego nie wiem!) – to nie dla mnie, wolę spokój, koc, książkę i Netflixa. Ot, wybory introwertyka.

Pewnie nie zaskoczy Cię fakt, że w myśl praw Murphy’ego, chwilę po tej deklaracji, sytuacja zmusiła mnie do przejęcia roli osoby prezentującej firmę na zewnątrz… Jednym z moich nagłych celów coachingowych stało się “przełamanie się” w tej kwestii (opowiadałam o tym więcej w Małej Wielkiej Firmie).

Tym samym, w ciągu niespełna dwóch lat, mam za sobą ponad 5 wystąpień na konferencjach z audytorium przekraczającym 200-300 osóbblisko 10 live’ów biznesowych i SEOwych, trafiających łącznie do kilku tysięcy osób, wystąpienia w popularnych podcastach (i kolejne tysiące odsłuchań), nagranie kursu online i parę samodzielnie przygotowanych odcinków firmowego podcastu za sobą. Czy to dla Ciebie dużo, czy mało, tego nie wiem, dla mnie oznacza to zdecydowane niepowodzenie w realizacji planów netflixowo-kanapowych. 😉

Piszę to dziś z dużym rozbawieniem, ponieważ muszę przyznać, że odrobinę uzależniłam się od tej adrenaliny związanej z prezentacjami i wystąpieniami na żywo. Co się zmieniło? Moje nastawienie i sposób przygotowania do prelekcji. 

Nie jestem ekspertem z zakresu wystąpień publicznych. Ogromna jeszcze przede mną. Niemniej jednak szereg doświadczeń również za mną i to właśnie nimi pragnę podzielić się z Tobą w ProTipie. Może dopiero musisz się przełamać, a może masz już własne przemyślenia, które możesz skonfrontować z moimi – tak czy inaczej mam nadzieję, że poniższa lista okaże się dla Ciebie przydatna. Dziś jej część pierwsza (z trzech), czyli przygotowanie prezentacji.

Krok 1. Określ cel wystąpienia i grupę docelową
Kim są osoby przed którymi będziesz występować? Nie zawsze uda Ci się określić to precyzyjnie, ale warto poznać poziom wiedzy i możliwe cele Twoich słuchaczy. Zapytaj o to również organizatora. Inaczej przygotujesz prezentację dla osób o wiedzy podstawowej, a inaczej dla specjalistów. Inne cele ma przedsiębiorca, inne marketer. (dlatego połączenie tych dwóch grup docelowych w newsletterze bywa dla mnie wyzwaniem 😉)

Następnie zastanów się, co chcesz przekazać słuchaczom. Z jaką wiedzą / tezą / pytaniami chcesz ich pozostawić? Do czego chcesz ich zmotywować? 

Tu mała uwaga: oczywiście, że występując chcesz budować wizerunek firmy i sprzedawać swoje usługi / produkty. Natomiast to może być jedynie cel pośredni. Aby zainteresować słuchaczy, musisz dać im zdecydowane więcej, niż komunikat “Hej, to ja, a to mój produkt, kupcie go!”.

No chyba, że jesteś Janiną Bąk, wtedy “KUP JĄ” działa, ale tylko dlatego, że jest obudowane ogromem wiedzy merytorycznej, a za komunikatem stoi naprawdę rewelacyjna publikacja.

Zadanie sobie powyższych pytań i odpowiedź na nie to ważny etap, któremu należy poświęcić dużo uwagi – determinuje sposób przygotowania do prelekcji i wpływa bezpośrednio na jej odbiór.

Dzięki temu również Tobie będzie łatwiej ocenić swoje wystąpienie, o tym w kroku 9, za dwa tygodnie.

Krok 2. Przygotuj ramowy plan prezentacji
Gdy określisz cel, przejdź do jego realizacji: o czym musisz opowiedzieć, by cel zrealizować? Zacznij od podzielenia prezentacji na “sekcje”, a następnie opracuj wystąpienie już krok po kroku.

Analizując moje dotychczasowe prezentacje, w większości przypadków wyglądało to mniej więcej tak:

  • wprowadzenie, w którym przedstawisz bardzo krótko (!) siebie i zamysł prezentacji. Uważam agendę za totalnie chybiony pomysł, ponieważ już na wstępie tracisz element zaskoczenia.
  • postawienie tezy – to element, z którego osobiście korzystam bardzo często. W swoich prezentacjach staram się na początku udowodnić, że omawiany element jest ważny, przyszłościowy i w ten sposób zbudować zainteresowanie słuchaczy.
  • udowodnienie tezy – to miejsce, w którym pokazuję na przykład statystyki, własne lub pochodzące chociażby z statista.com. Nie powinno ich być za dużo (moim zdaniem 2-3 wykresy na 20-30 minutową prezentację), ponieważ ostatecznie kolejne cyferki są po prostu… nudne.
  • przekazanie wiedzy na dany temat – skoro teza została udowodniona, temat jest ważny to co dalej? To u mnie najbardziej obszerna część prezentacji. Staram się tu podzielić swoimi doświadczeniami i researchem. Często pokazuję je w punktach (czy w inny uporządkowany sposób), wspieram się źródłami, case studies, informacjami, gdzie słuchacze mogą uzupełnić wiedzę na dany temat i tak dalej.
  • zakończenie, z krótkim podsumowaniem prezentacji, wnioskami i informacją, jak się z Tobą skontaktować.

Pewnie ten model nie sprawdzi się w każdej prezentacji, ale od niego możesz zacząć 🙂

Zadbaj o dynamizm prezentacji. Im więcej osobistych doświadczeń i zwrotów akcji, tym oczywiście lepiej.

Co jakiś czas warto pobudzić słuchaczy małą dygresją, może gifem czy żartem. Musisz utrzymać uwagę publiczności.

Natomiast dopóki nie masz pewności, że jesteś Jakubem Cyranem lub jego odpowiednikiem w swojej branży, nie przesadzaj z żartami.

Dlaczego? Nigdy nie wiesz, czy “suchar”, który bawi Ciebie, nie będzie żenował publiki. Przykładowo: mnie bawią dziwne, często nieśmieszne dla ogółu społeczeństwa rzeczy, więc stosuję żarty delikatnie, prawie wcale. Chociaż kto wie, może za jakichś czas oraz kolejnych X prezentacji i doświadczeń dalej,  jeszcze się rozkręcę. 😉

Pamiętaj również, że stres robi swoje i żart wypowiedziany z zaciśniętym gardłem i błagalnym wzrokiem nie wyjdzie dobrze. Poczekaj z opowiadaniem dowcipów do momentu, w którym będziesz czuł / czuła się podczas wystąpienia swobodnie.

Krok 3: Zadbaj o warstwę wizualną

Jeśli prowadzisz prelekcję na konferencji, potrzebujesz prezentacji. Warto przygotować szablon z grafikiem lub… samodzielnie.

Mamy w Fox Strategy szablon prezentacji, ale mówiąc wprost: nie korzystam z niego. W Canvie przygotowuję prezentację skrojoną na miarę moich potrzeb. Po szeregu wystąpień, mam już swoje ulubione sposoby przedstawienia slajdów i korzystam z nich, dzięki czemu pracuję nad materiałami szybciej.

Tego typu podejście pozwala mi na dostosowanie warstwy wizualnej do mojej koncepcji. Grafiki, niektóre wykresy i tła slajdów opracowuję w Canvie, a następnie przenoszę całość do PowerPointa, jeśli zachodzi taka konieczność.

Tym samym na Founders Mind, gdy prezentacja miała być tłem do historii firmy, podstawiłam na akwarele i hasła (możesz zobaczyć ją tu, do dziś trafiają do mnie pozytywne sygnały na jej temat).

Na Online Marketing Day (link do prezentacji) i Festiwalu SEO (link do prezentacji) pracowałam na podobnych (lecz dostosowanych do wystąpienia) wzorach, pozwalających mi na przedstawienie wiedzy, wykresów, procesów itp.

W każdej z tych prezentacji, widzę oczywiście pole do poprawy, natomiast w porównaniu do moich początków, progress jest zauważalny. 😉

Moim zdaniem najważniejsze jest, abyś pamiętał / pamiętała, że prezentacja to TŁO Twojej wypowiedzi. Obowiązuje tu zasada “less is more“. Nie zawsze możesz pozwolić sobie na poziom TED (zdjęcia i cytaty, nic ponadto), ale wstawienie kilku akapitów treści na slajd, nikomu się nie przysłuży: ani Tobie, ani tym bardziej Twoim słuchaczom, którzy nie będą wiedzieli, czy czytać, czy słuchać, czy może jednak zajrzeć w smartfona (z nudów lub przyzwyczajenia).

Ciekawe materiały dotyczące warstwy wizualnej prezentacji znajdziesz na klosinski.net.

Na dziś to tyle. Część druga i trzecia poradnika w kolejnych newsletterach! Opowiem Ci trochę więcej o tym:

  • jak przygotować się do wystąpienia czasowo, ile razy powtarzać sobie prezentację itp.,
  • jak przygotować bonusy do prezentacji, by wygenerować dodatkową sprzedaż lub zbudować lojalność słuchaczy?
  • jak zarządzać stresem i tremą, która pojawi się na pewno 😉
  • jak komunikować się ze słuchaczami i czego zdecydowanie nie robić?
  • jak być gotowym/gotową na ocenę?
  • jak rozwijać się oraz wyciągać wnioski z prelekcji.

Jeśli temat wystąpień publicznych Cię zainteresował i nie możesz doczekać się kolejnych części poradnika to po pierwsze: DAJ MI O TYM ZNAĆ, na przykład odpowiadając na tą wiadomość! 🙂 Mówiąc wprost, to pierwszy, tak osobisty dla mnie ProTip i chętnie dowiem się, co o nim sądzisz. 

Po drugie zerknij na materiały uzupełniające od osób, które specjalizują się w wystąpieniach i są w stanie powiedzieć o nich zdecydowanie więcej ode mnie:

Za tydzień pojawi się druga część, a całość pozwoli Ci podejść zupełnie inaczej do wystapień publicznych.

Do zobaczenia w przyszły poniedziałek i nie zapomnij wpisać się na listę Lisich Subskrybentów 🙂

-Protip Eweliny Podrez, w redakcji Agaty Kaliatzi i wsparciu graficznym Aleksandry Sudnik