Można by rzec, że miesiąc bez zmian w algorytmie Google miesiącem straconym. Jednak maj do takich nie należał 😉. W minionym już miesiącu Google ponownie postanowiło nieco ulepszyć mechanizm dopasowywania wyników do zapytań użytkowników i wprowadziło jedną większą i kilka pomniejszych zmian oraz zapowiedziało kolejne!

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do tych ciągłych Google’owych ulepszeń (których zdarza się nawet kilkaset rocznie). Czy te ostatnie czymś się jednak wyróżniały? Szerzej o tym niżej.

1. Aktualizacja algorytmu – May 2020 Core Update (4 maja)

Zaraz po długim weekendzie majowym za pośrednictwem Twittera do opinii publicznej trafiła oficjalna informacja o tym, że trwa właśnie kolejna aktualizacja a ponowne przeliczanie parametrów różnych witryn i ich rankingowanie może potrwać nawet do połowy miesiąca.

Jak zawsze przy takiej okazji Google podkreśla, że zmiana nie koncentruje się wokół jednego, wiodącego czynnika tylko wokół kombinacji różnych elementów. Remedium na wypadek pogarszających się notowań danej witryny jest ponowne zapoznanie się z wytycznymi Google i próba pracy nad tymi czynnikami, które dotąd miały kluczowe znaczenie.

Każda kolejna, ogłaszana zmiana algorytmu i towarzyszące jej wahania oraz zmiany pozycji witryn w wynikach wyszukiwania rodzą pytania o to w którym kierunku warto rozwijać strony i jak je udoskonalać, skoro lista wskazówek Google oraz wytycznych dla twórców witryn pozostaje bez zmian?

Danny Sullivan wskazuje jednak, że kluczem nie jest zmiana czynników rankingowych jako takich, ale sposób dopasowywania wyświetlanych wyników do zapytań użytkowników biorąc pod uwagę ich preferencje i intencje.

Z perspektywy właściciela strony i specjalisty SEO oznacza to, że nie należy skupiać się na jakieś wąskiej liście elementów, które należy rozwijać i uznawać za ostatecznie zoptymalizowane, ale warto pracować nad pewną wartością dodaną, dopasowaniem do oczekiwań użytkowników, ich dobrym wrażeniem z korzystania ze strony itd.

Pewnym potwierdzeniem będzie też zapowiadany na przyszły rok, kolejny update.

 

2. Planowana aktualizacja na podstawie tzw. „Page Experience Signals”

W drugiej połowie maja na blogu Google pojawiła się informacja o tym, że już w przyszłym roku możemy spodziewać się znaczącej zmiany i kolejnej(!) dużej aktualizacji algorytmu. Zwiększy się znaczenie użyteczności stron i parametrów związanych z wrażeniami użytkowników (podczas korzystania ze stron). Google określa grupę tych elementów jako Page Experience Signals (źródło).

Według oficjalnych deklaracji kolejna aktualizacja zostanie ogłoszona z blisko półrocznym wyprzedzeniem ze względu na to, by właściciele witryn (skupieni na ten moment na temacie epidemii) mieli szanse udoskonalić swoje witryny pod tym kątem.

Co kryje się pod hasłem Page Experience Signals?

Wczytując się w zapowiedzi Google możemy założyć, że mowa tu o istniejących już czynnikach, które dotyczą m.in. szybkości ładowania strony internetowej i jej wyświetlania się na różnych urządzeniach, ale także łatwość dotarcia do najważniejszych informacji czy braku rozpraszających reklam. Google obrazuje całość za pośrednictwem wskazanej niżej grafiki

źródło: https://webmasters.googleblog.com/2020/05/evaluating-page-experience.html

 

Google rekomenduje skupienie się na trzech obszarach:

  • LCP (largest contentful paint) czyli szybkość wczytywania się największej partii treści
  • FID (first imput deley) – czas od pierwszej interakcji zainicjowanej przez użytkownika do reakcji ze strony serwisu
  • CLS (cumulative layout shift) – zmiana położenia i przemieszczanie się treści podczas ładowania

By ułatwić webdeveloperom i właścicielom witryn diagnozowanie stron pod kątem kluczowych sygnałów związanych z użytecznością i doświadczeniami użytkownika Google zaktualizowało kilka spośród rekomendowanych narzędzi, które mają pomóc w diagnozowaniu problemów i typowaniu obszarów wymagających zmian (mowa tutaj np. o Lighthouse i PageSpeed ​​Insights jak i Google Search Console.

We wspomnianych narzędziach dla webmasterów można już zobaczyć nowy raport o nazwie „Podstawowe wskaźniki internetowe”, który będzie dostarczał danych na temat adresów wymagających zmiany wraz ze wskazaniem potencjalnego problemu.

Google zapowiada przy tym, że choć elementy związane z doświadczeniami użytkowników są ważne to nadal nadrzędnym czynnikiem rankingującym będzie dopasowanie zawartości danej strony do intencji użytkownika i trafna treść. Jednak w przypadku puli podstron o bardzo zbliżonych parametrach odnoszących się do contentu elementem rozstrzygającym o kolejności wyświetlania się w rankingu będą właśnie czynniki powiązane z użytecznością i wrażeniami użytkowników.

Biorąc pod uwagę zapowiadanie zmiany warto w najbliższym czasie rozpocząć testy swojej strony pod kątem parametrów, które będą zyskiwały na znaczeniu, ale również przeprowadzić audyt treści by i na tym polu wyeliminować błędy i wprowadzić poprawki, które złożą się na naszą przyszłą widoczność w wynikach wyszukiwania.

Warto jeszcze podkreślić jedną rzecz, można powiedzieć, że planowane zmiany algorytmu będą „wymuszały” na twórcach witryn i ich właścicielach optymalizację, której celem będzie łatwiejsze, szybsze i mniej problematyczne korzystanie ze strony przez odwiedzających ją użytkowników.

W naszej ocenie jest to dobra wiadomość i jedna z najrozsądniejszych zmian w algorytmie. Ostatecznie  przecież ideą udoskonalania stron powinno być właśnie dostarczanie, bądź co bądź, naszym potencjalnym klientom czy czytelnikom wartościowych treści, prezentowanie informacji w przystępnej dla nich formie czy dążenie do tego by strona działała bez błędów a wszystkie informacje wyświetlały się prawidłowo i wczytywały się w najkrótszym możliwym czasie.

Jest to też niejako potwierdzenie tego o czym mówiliśmy już od dawna – chodzi o wdrażanie zmian z myślą zarówno o samej wyszukiwarce i jej mechanizmach jak i mając na uwadze (w pierwszej kolejności) końcowego odbiorcę. Teraz jednak to połączenie i kierunek zmian jeszcze zyskuje na znaczeniu.

 

Wykresy zmian w wynikach wyszukiwania

W porównaniu do kwietnia czy jeszcze marca miniony miesiąc był dość “burzliwym” okresem jeżeli chodzi o wahania i zmiany w wynikach wyszukiwania. W okolicach 4 i 5 maja narzędzia monitorujące wykryły duży “pik” określany jako ponadstandardowy.  Poniżej prezentujemy wykresy zmian w wynikach wyszukiwania z narzędzi do monitorowania SERPów.

źródło: https://www.semrush.com/sensor/


 źródło: https://moz.com/mozcast