ma ogromne znaczenie i po optymalizacji strony jest kluczowy – we wzmacnianiu pozycji strony i kierowaniu do niej ruchu. Aby to osiągnąć w naszej agencji prężnie rozwijamy dział linkbuildingu, który na ten moment zatrudnia 9 osób, pracujących dla nas zdalnie. O tym jakie są zalety i wady stanowiska Linkbuildera, możecie przeczytać w poniższym artykule.

Moja przygoda w Fox Strategy rozpoczęła się właśnie od linkbuildingu, który oprócz możliwości pisania, pozwolił odkryć, że istnieje coś takiego jak „koniec Internetu” i zacząć ciekawą przygodę z . Dzisiaj sprawuje opiekę nad tym projektem. Zatrudniam i wdrażam nowych linkbuilderów, zlecam, a później sprawdzam jakość linków i przygotowuje raporty, które są dopełnieniem działań pozycjonowania dla naszych Klientów. Lubię ten projekt z tego względu, że daje możliwość kontaktu z ludźmi praktycznie z całej Polski. Są to osoby kreatywne, mające wiele ciekawych pomysłów, umiejące wczuć się w branże Klienta i otwarte na uwagi. Świetnie potrafią poruszać się też po sieci, biorą udział w dyskusjach pod postem, a ponadto  wyszukują wiele wartościowych domen, które nawiązują do stron naszych Klientów. Opieka nad działem linkbuildingu pozwala mi także rozwijać kompetencje menadżera i przekazać swoje doświadczenie komuś, kto chciałby zacząć przygodę z linkbuildingiem.

No właśnie i tu pojawia się pytanie: jak zostać linkbuilderem i jakie kompetencje powinna taka osoba posiadać?

Pracę w linkbuildingu może zacząć praktycznie każdy kto ma trochę wolnego czasu, ale jest cierpliwy, lubi pisać, jest systematyczny i przede wszystkim sumienny. Nie trzeba mieć również dużego doświadczenia, wystarczy umiejętność poruszania się po sieci oraz wiedza jak wstawić dobrą i tematyczną treść. Warto również wiedzieć czym jest link, anchor lub posiadać chociaż minimalną wiedzę na temat języka HTML.

Nie jest to zdecydowanie praca dla tych osób, które charakteryzują się wysoką ambicją, a karierę chcą rozpocząć od razu od kierowniczego stanowiska. I najważniejsze, choć zabrzmi to być może zbyt dosadnie – powinien szanować swój czas i czas agencji, w której chce się zatrudnić. Praca polega na pozyskiwaniu linków, czyli umieszczaniu odnośników otoczonych krótkim tekstem, które prowadzą do danej witryny. Umieszczane na forach internetowych, blogach czy portalach społecznościowych, mają pełnić rolę naturalnego wpisu i zachęcić odbiorcę do kliknięcia w link. Dlatego warto, już na początku po otrzymaniu wytycznych i wykonaniu pierwszych wpisów, ocenić czy będziemy w stanie wykonać dane zlecenie na czas. Niestety z doświadczenia wiem, że nie każdemu się to udaje, a z wymówek i wyjaśnień osób, które zrezygnowały można napisać książkę z anegdotami. Do dziś moimi ulubionymi wymówkami są: „przepraszam nie zrobię linków na czas bo boli mnie stopa”, „przepraszam tydzień temu miałam urodziny” i dość enigmatyczne wyjaśnienie „przez natłok obowiązków rodzinnych nie jestem w stanie wykonać zlecenia”. Swoją drogą zawsze zastanawia mnie co się pod tą ostatnią wymówką kryje? Czyżby mama zagoniła do mycia okien, a tata kazał skosić trawnik? A może odbył się zjazd rodziny, który jak to w naszym kraju bywa, trwał cały miesiąc? Warto zdać sobie sprawę, że stosując tego typu wyjaśnienia nie tylko negatywnie kreujemy swój wizerunek, ale informując opiekuna na trzy dni przed końcem terminu, że zlecenie nie zostanie wykonane, działamy także na niekorzyść Klienta.

Rozważając pracę przy pozyskiwaniu linków, dobrze jest również mieć świadomość, że jak w każdej dziedzinie przyjdzie nam się zmierzyć z kilkoma trudnościami. Mnie linkbuilding nauczył nie tylko cierpliwości, kiedy musiałam poprawiać wpisy, ale także zdrowego dystansu, kiedy jakiś niezbyt zadowolony administrator strony nazywał mnie „wstrętnym spamerem” i złośliwie podmieniał fragment tekstu 😉. Grunt to nie brać tego zbyt do siebie. Niestety, bardzo często, linkbuilding jest kojarzony z nachalną reklamą lub marketingiem szeptanym, który przez większość użytkowników traktowany jest jako spam. Nic bardziej mylnego.

Czasami zdarza się również, że nasz wpis nie zostanie opublikowany od razu i na jego akceptację trzeba poczekać lub poszukać innego tematycznego miejsca. W takich przypadkach cierpliwość jest na wagę złota i nie należy się od razu poddawać.

Pomimo tych trudności praca linkbuildera daje także mnóstwo satysfakcji i pozwala poznać, często za jednym razem, wiele ciekawych branż. Przy obłożonym planie zajęć np. na studiach, kiedy nie możemy znaleźć pracy nawet na ¾ etatu, jest też dobrym rozwiązaniem na poprawę studenckiego budżetu. Ponadto praca przy pozyskiwaniu linków może być początkiem rozpoczęcia swojej drogi zawodowej jako specjalista SEO. Oprócz tego, warto również wiedzieć, że wiele branż w Polsce, działa także na rynki zagraniczne, chcąc rozwijać swoje usługi w Anglii, Niemczech czy też Francji. Dlatego jeśli ktoś zna języki obce, a w życiu codziennym rzadko z nich korzysta, może spróbować swoich sił jako linkbuilder, podnosząc swoje kwalifikacje językowe.

Jak widać praca ta ma wiele zalet i może być początkiem drogi zawodowej. A z doświadczenia naszej agencji, która od roku ma stały zespół linkbuilderów, jest to zajęcie warte zachodu i daje możliwość pracy z ciekawą branżą jaką jest SEO, a wiadomo, że z Google nigdy nie jest nudno.  😊